Krzysztof Stanowski w klubie go-go. „Nie skorzystałem z żadnych usług”

stanowski w klubie gogo

Zdjęcia Krzysztofa Stanowskiego z warszawskiego klubu go-go obiegły wczoraj internet. Założyciel Kanału Zero szybko odniósł się do zamieszania, tłumacząc, jak wyglądał jego wieczór w ekskluzywnym lokalu. Co dokładnie się wydarzyło i jak zareagowali internauci?

Portal BlaskOnline opublikował wczoraj wieczorem zdjęcia, które szybko stały się tematem numer jeden w polskim internecie. Na fotografiach widać Krzysztofa Stanowskiego w jednym z warszawskich klubów go-go – konkretnie w Hustlerze, lokalu w samym centrum stolicy. Dziennikarz, który jeszcze niedawno kandydował na prezydenta Polski, spędził tam wieczór w towarzystwie kolegi.

Warto przypomnieć, że Stanowski ma żonę i dwóch synów. Co dziennikarz tam robił i czy coś do ukrycia?

Jak wyglądał wieczór Stanowskiego w klubie?

Według ustaleń portalu, który dotarł do zdjęć, Krzysztof Stanowski przebywał w klubie przez około dwie godziny. Większość tego czasu spędził siedząc na kanapie w głównej sali, w loży tuż przy barze, obok małej sceny, na której na rurze występują striptizerki.

Od czasu do czasu był zaczepiany przez pracujące w klubie kobiety, jednak – jak ustalono – nie korzystał z oferowanych tam usług. Jego kolega, z którym przyszedł, miał być bardziej otwarty i tańczył z dziewczynami.

Stanowski szybko zareagował na publikację

Informacja o zdjęciach błyskawicznie rozeszła się po sieci, a internauci czekali na reakcję dziennikarza. Ta nie kazała na siebie długo czekać. Krzysztof Stanowski opublikował komentarz na platformie X, w którym potwierdził swoją obecność w lokalu, ale jednocześnie rozwiał wszelkie wątpliwości co do charakteru wizyty.

„Tak jak napisano w tekście, byłem z kolegami, siedziałem na głównej sali i co jakiś byłem zaczepiany przez obsługę, ale nie skorzystałem z żadnych usług (tańców). Ot, cała historia” – napisał założyciel Kanału Zero.

Dziennikarz zareagował także na ironiczny wpis Janusza Korwin-Mikkego, który skomentował całą sytuację w swoim charakterystycznym stylu: „Czytam, że p. Krzysztof Stanowski popełnił ogromną zbrodnię, bo przytulał panienkę w klubie go-go. A przepraszam, co miał tam robić? Książkę czytać?”

Stanowski szybko sprostował: „Przepraszam bardzo, ale nie przytulałem:))))”

Kim jest Krzysztof Stanowski?

Dla tych, które nie do końca kojarzą postać – Krzysztof Stanowski to jeden z najbardziej znanych polskich dziennikarzy i przedsiębiorców medialnych. Zaczynał jako reporter sportowy, współtworzył serwis Weszło, a później założył Kanał Sportowy i Kanał Zero.

W 2024 roku wystartował w wyborach prezydenckich, uzyskując około 1 procent poparcia. Sam jednak od początku podkreślał, że nie interesuje go zwycięstwo – chciał pokazać widzom, jak wygląda kampania prezydencka od środka.

Stanowski jest żonaty z Martą Sosnowską. Para chroni swoją prywatność i para rzadko pojawia się razem publicznie.

Klub Hustler – miejsce z kontrowersyjną przeszłością

Warto dodać, że klub Hustler, w którym widziano Stanowskiego, ma za sobą burzliwą historię. W 2017 roku do lokalu weszło CBA w związku z podejrzeniami korupcji – funkcjonariusze wyważyli drzwi i wybili szyby. Kilka osób zostało zatrzymanych pod zarzutem przyjmowania łapówki. W późniejszym procesie zostali jednak uniewinnieni.

W kolejnych latach klub przeszedł zmianę właścicielską, aby odciąć się od wcześniejszych kontrowersji. Dziś reklamuje się jako ekskluzywny lokal dla prawdziwych dżentelmenów, z dress code’em i ofertą pole dance show oraz prywatnych tańców.

Internauci podzieleni

Reakcje internautów na zdjęcia Stanowskiego były różne. Część użytkowników sieci potraktowała całą sytuację z przymrużeniem oka, inni zadawali pytania o przyzwoitość takiego wyboru miejsca do spędzenia wieczoru, zwłaszcza dla osoby publicznej.

Sam dziennikarz podszedł do tematu spokojnie i bez zbędnych tłumaczeń – potwierdził obecność w klubie, zaprzeczył plotkom o bliższym kontakcie z obsługą i… wrócił do pracy przy swoim projekcie.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *