Paulina Matysiak to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej lewicy ostatnich lat. Posłanka, która zaczęła jako członkini partii Razem, dziś działa jako polityk niezrzeszony – po głośnej współpracy z politykiem PiS w sprawie Centralnego Portu Komunikacyjnego i wyrzuceniu z własnej partii. Kim jest ta 41-letnia polityczka z Kutna, która nie boi się łamać partyjnych barier? Co wiadomo o jej życiu prywatnym, wykształceniu i planach na przyszłość?
Kim jest Paulina Matysiak? Podstawowe informacje
Paulina Matysiak urodziła się 2 października 1984 roku w Kutnie, średniej wielkości mieście w województwie łódzkim, które do dziś pozostaje jej rodzinną bazą polityczną. Właśnie z tego regionu – okręgu wyborczego nr 11 obejmującego Sieradz i okoliczne powiaty – dostała się do Sejmu już w 2019 roku, gdy miała 35 lat.
Dziś, jako posłanka drugiej kadencji, Matysiak jest znana przede wszystkim z dwóch rzeczy: walki o rozwój infrastruktury transportowej (kolej, drogi, CPK) oraz kontrowersyjnej współpracy z politykami Prawa i Sprawiedliwości, która kosztowała ją członkostwo w partii Razem.
Rodzina i korzenie – Kutno i rodzice Pauliny Matysiak
Paulina Matysiak pochodzi z rodziny bez tradycji politycznych. Jej rodzice – ojciec Mieczysław i matka Danuta – nie występują w mediach i szczegółów ich życia zawodowego posłanka nie ujawnia publicznie.
Sama polityczka w wywiadach wspomina jedynie, że wychowywała się w rodzinie, która ceniła edukację i zaangażowanie społeczne – wartości, które wyraźnie wpłynęły na jej późniejszą drogę zawodową.
Kutno, miasto o tradycjach przemysłowych i kolejarskich, mogło mieć wpływ na to, że właśnie transport i wykluczenie komunikacyjne stały się jej politycznymi konikami. To właśnie w Kutnie ukończyła liceum i stamtąd wyruszyła na studia do Torunia.
Wykształcenie Pauliny Matysiak – od polonistyki do filozofii i kolei
Paulina Matysiak jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie uzyskała tytuł magistra w 2008 roku. To jednak nie koniec jej edukacji – przeciwnie, posłanka konsekwentnie poszerza wiedzę w różnych dziedzinach.
Ukończyła studia podyplomowe z filozofii XX wieku w Collegium Civitas w Warszawie (2011) oraz z etyki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika (2015). Co ciekawe, jako posłanka rozwinęła swoje kompetencje także w kierunku technicznym: studiowała interoperacyjność systemu kolei na Politechnice Warszawskiej oraz organizację pozamiejskiego publicznego transportu zbiorowego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Takie połączenie humanistyki z wiedzą techniczną i ekonomiczną to rzadkość wśród polityków – i właśnie to sprawia, że Matysiak czuje się pewnie w dyskusjach o CPK, kolejach i infrastrukturze, gdzie nie da się obejść bez twardych danych.
Życie prywatne Pauliny Matysiak – co wiadomo o mężu i dzieciach?
Tutaj zaczyna się temat, który wzbudza mnóstwo ciekawości w sieci – i równie wiele dezinformacji. Paulina Matysiak konsekwentnie chroni swoją prywatność i nie dzieli się informacjami o życiu osobistym.
Ważne: W internecie pojawiają się artykuły sugerujące, że posłanka jest mężatką i ma dzieci – to informacje najpewniej generowane przez AI, które nie znajdują potwierdzenia w żadnych wiarygodnych źródłach.
Media nie podają szczegółów dotyczących ewentualnego męża, partnera czy dzieci Pauliny Matysiak. Sama polityczka nigdy nie komentowała tych kwestii publicznie, nie publikuje wspólnych zdjęć w mediach społecznościowych, nie wspomina o rodzinie w wywiadach.
Taka postawa – choć budzi ciekawość – zasługuje na szacunek. W dobie hejtu i politycznej nagonki, coraz więcej osób publicznych świadomie oddziela sferę zawodową od prywatnej, chroniąc najbliższych przed medialną ekspozycją. Paulina Matysiak wybrała właśnie tę drogę.
Kariera polityczna – od biblioteki do Sejmu
Zanim Paulina Matysiak trafiła do polityki, pracowała zawodowo w zupełnie innych obszarach. Zatrudniona była w Archiwum Emigracji w Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu, gdzie zajmowała się konserwacją zbiorów – praca wymagająca cierpliwości, precyzji i szacunku dla historii.
Następnie przeniosła się do Urzędu Miasta w Kutnie, gdzie objęła stanowisko inspektora odpowiedzialnego za budżet obywatelski i współpracę z organizacjami pozarządowymi. To właśnie tam zetknęła się z realnymi problemami mieszkańców i nauczyła się, jak samorząd może wspierać lokalną społeczność.
W 2017 roku wstąpiła do partii Razem. Dwa lata później, w 2019 roku, została wybrana do Sejmu z okręgu sieradzkiego, startując z pierwszego miejsca na liście Lewicy. Wtedy miała 35 lat i była pełna politycznego entuzjazmu.
W parlamencie szybko objęła funkcje przewodniczącej Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Zasiadała w Komisji Infrastruktury – aż do października 2024 roku, gdy została z niej odwołana w atmosferze ostrego politycznego konfliktu.
CPK i współpraca z Marcinem Horałą – początek politycznej burzy
Najgłośniejszym i najbardziej kontrowersyjnym momentem w karierze Pauliny Matysiak było założenie w czerwcu 2024 roku ruchu społecznego „Tak dla rozwoju” wspólnie z posłem PiS Marcinem Horałą.
Pomysł był prosty: politycy z przeciwnych stron sceny politycznej – feministka z lewicy i konserwatywny polityk prawicy – mają odłożyć na bok różnice światopoglądowe i wspólnie działać na rzecz wielkich inwestycji, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, elektrownie atomowe czy rozwój armii.
„Rozwój Polski nie ma barw politycznych i służy wszystkim” – tłumaczyli Matysiak i Horała w filmie ogłaszającym powstanie ruchu.
Dla wielu wyborców lewicy taki sojusz był nie do przyjęcia. Marcin Horała to polityk kojarzony z łamaniem praw kobiet i wrogim podejściem do LGBT+. Dla partii Razem i całej Lewicy współpraca z nim stała się symbolem zdrady wartości.
Reakcja była natychmiastowa: partia Razem odcięła się od inicjatywy, a Paulina Matysiak została zawieszona w prawach członka klubu Lewicy na trzy miesiące. W październiku 2024 roku została odwołana z Komisji Infrastruktury – decyzją klubu Lewicy, którą sama posłanka nazwała „polityczną zemstą”.
Wyrzucenie z partii Razem – koniec lewicowej drogi?
Konflikt narastał przez miesiące. Paulina Matysiak nie tylko współpracowała z politykami PiS, ale także występowała na konferencjach prezydenta Karola Nawrockiego i przyjęła zaproszenie na Radę Gabinetową – decyzji tej nie uzgodniła z partią.
Kontrowersje wzbudziło też to, że w sprawie wytoczonej jej przez firmę Newag reprezentował ją mecenas Bartosz Lewandowski z powiązanej z PiS fundacji Ordo Iuris – ten sam prawnik, który bronił Marcina Romanowskiego i dziś reprezentuje Zbigniewa Ziobrę.
12 listopada 2025 roku zarząd krajowy partii Razem podjął jednogłośną decyzję o skreśleniu Pauliny Matysiak z listy członków. W komunikacie partia napisała, że posłanka „od dłuższego czasu nie uzgadniała swoich działań i nie współpracowała z partią”.
Paulina Matysiak odpowiedziała wprost:
„W 2017 roku wstępowałam do Razem, bo wierzyłam, że inna polityka jest możliwa i możliwe jest tworzenie w Polsce lewicy włączającej, a nie hermetycznej. Dziś, w 2025 roku, kiedy z tej partii zostałam wykluczona, dalej jestem przekonana, że potrzebujemy lewicy otwartej na różne punkty widzenia i różne środowiska społeczne, a nie takiej, która jest sekciarska.”
Z humorem dodała: „Z Kutna mnie nie wyrzucą” – nawiązując do tego, że mandat poselski otrzymała od wyborców, nie od partii.
Plany na przyszłość – co dalej z Pauliną Matysiak?
Po wyrzuceniu z Razem Paulina Matysiak działa jako posłanka niezrzeszona. Zapewnia, że w jej pracy parlamentarnej nic się nie zmienia.
Jej priorytety pozostają te same:
- Walka z wykluczeniem transportowym – poprawa dostępu do komunikacji publicznej w mniejszych miastach i na wsiach
- Bezpieczeństwo ruchu drogowego
- Wspieranie wielkich inwestycji – przede wszystkim CPK i kolei
- Obrona praw pracowniczych
Czy zmieni barwy polityczne? Matysiak otwarcie zaprzecza, że wybiera się do PiS. W wywiadach podkreśla, że współpraca z prawicą dotyczy tylko konkretnych projektów rozwojowych, a nie wartości światopoglądowych.
„Nie założyłam z Marcinem Horałą stowarzyszenia, które działa na rzecz praw kobiet. Przecież nie współpracuję z politykiem prawicy w sprawie aborcji – mówi Matysiak – natomiast w kwestiach rozwojowych czy infrastrukturalnych można rozmawiać z każdym.”
Czy w przyszłości założy własne ugrupowanie? Tego nie wiemy. Jedno jest pewne – Paulina Matysiak nie zamierza uciekać z polityki. Wręcz przeciwnie: zapowiada kontynuację pracy, interwencji i interpelacji w Sejmie.
Podsumowanie – polityczka z charakterem czy oportunistka?
Paulina Matysiak to postać, która polaryzuje. Dla jednych to polityczka z charakterem, która stawia konkretne projekty ponad partyjne gierki. Dla innych – oportunistka, która dla realizacji swoich celów gotowa jest współpracować z każdym, nawet z tymi, którzy łamali prawa, o które walczy lewica.
Życie prywatne polityczki pozostaje tajemnicą – i choć budzi to ciekawość, pokazuje też, że można być skutecznym politykiem bez eksponowania rodziny w mediach.
Co dalej? Czas pokaże, czy posłanka z Kutna stanie się symbolem nowej, ponadpartyjnej polityki, czy też politycznym samotnikiem, który zapłacił zbyt wysoką cenę za ideę współpracy ponad podziałami. Jedno jest pewne: Paulina Matysiak nie znika z politycznej mapy – a jej decyzje będą obserwowane z zainteresowaniem przez wyborców, media i politycznych rywali.









