Profesorka prawa, która przeszła do historii jako pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich w Polsce. Kobieta, która u boku męża – również wybitnego prawnika – zbudowała związek oparty na partnerstwie i wspólnej pasji. Ewa Łętowska to postać, która przez ponad pół wieku kształtowała polski system prawny, a jej życie prywatne do dziś owiane jest dyskrecją.
Ewa Łętowska to kobieta, której nazwisko znają wszyscy, którzy choć trochę interesują się polskim prawem. Jako pierwsza osoba piastująca urząd Rzecznika Praw Obywatelskich zapisała się w historii polskiej demokracji. Jej imponująca kariera akademicka i prawnicza wzbudza podziw, ale życie prywatne profesorki pozostaje w cieniu – tak jak ona sama zawsze tego chciała. Kim jest Ewa Łętowska, ile ma lat i co wiemy o jej rodzinie?
Ewa Łętowska – wiek i początki życia
Ewa Anna Łętowska, z domu Ołtarzewska, urodziła się 22 marca 1940 roku w Warszawie. W 2025 roku skończyła 85 lat. Z miastem w którym przyszła na świat, związana jest przez całe życie, zarówno zawodowo, jak i prywatnie.
Jej dzieciństwo przypadło na najtrudniejszy okres w historii Polski. Jak sama wspomina w wywiadach, były to lata spędzone „w cieniu wojny”. Te doświadczenia z pewnością ukształtowały jej wrażliwość na krzywdę i niesprawiedliwość, a także silne pragnienie ochrony praw słabszych. Choć szczegóły dotyczące jej rodziców i ewentualnego rodzeństwa nie są publicznie dostępne, wiadomo, że wychowywała się w Warszawie i tam przez lata mieszkała w tym samym mieszkaniu na Mokotowie.
Z czasami PRL-u łączą się również wspomnienia, które profesorka opowiadała w wywiadach z pewnym humorem. Własne mieszkanie – skromne M3 na osiedlu Za Żelazną Bramą – małżeństwo Łętowskich otrzymało dopiero w 1969 roku. Ewa miała wtedy 29 lat i była już po doktoracie. Jak sama mówi, w tamtych czasach nie było kredytów na mieszkania, trzeba było latami czekać w kolejce na przydział w spółdzielni.
Kariera akademicka i prawnicza Ewy Łętowskiej
Po ukończeniu Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w 1962 roku Ewa Łętowska rozpoczęła imponującą karierę naukową. W 1968 roku uzyskała doktorat, w 1975 roku habilitację, a w 1985 roku tytuł profesora nauk prawnych. Od początku swojej drogi akademickiej związana była z Instytutem Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, gdzie pracuje do dzisiaj.
Jej specjalizacją stało się prawo cywilne, konstytucyjne, administracyjne oraz ochrona praw człowieka. Na swoim koncie ma ponad 300 artykułów naukowych oraz liczne książki, które stanowią fundament dla pokoleń prawników. Jest członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk (od 2010 roku) oraz Polskiej Akademii Umiejętności.
Prawdziwy przełom w jej karierze nastąpił w 1988 roku, gdy została pierwszą Rzecznik Praw Obywatelskich w Polsce. Funkcję tę pełniła do 1992 roku, a jej kadencja przypadła na kluczowy moment – okres transformacji ustrojowej. Jak przyznała w jednym z wywiadów, na to stanowisko namówił ją mąż. Sama miała wątpliwości, czy jest do tej roli odpowiednią osobą. „Aspiracji politycznych nie miałam, nie mam i mieć nie będę” – podkreślała.
Po zakończeniu misji Rzecznika kontynuowała karierę orzeczniczą. W latach 1999-2002 była sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego, a następnie przez dziewięć lat (2002-2011) zasiadała w Trybunale Konstytucyjnym. Jej orzeczenia i stanowiska miały fundamentalne znaczenie dla kształtowania polskiego państwa prawa.
Ewa Łętowska – mąż i wielka miłość
Ewa Łętowska wyszła za mąż rok po studiach, w 1963 roku. Jej wybrańcem był Janusz Łętowski (1939-1999), również prawnik, profesor nauk prawnych i sędzia Sądu Najwyższego. To był związek dwojga ludzi, którzy nie tylko dzielili życie prywatne, ale także wspólną pasję do prawa.
Jak wspominała profesorka, ich małżeństwo było znane w środowisku jako „równo ciągnący tandem”. Pracowali razem, wzajemnie się wspierali, a kiedy któreś z nich było w danej kwestii lepsze, pomagało drugiemu. „Bardzo uczciwie zbudowaliśmy partnerski związek” – mówiła w wywiadzie dla magazynu „Viva!”.
Teściową, matkę Janusza, opisywała jako mądrą kobietę, która wychowała syna tak, „że absolutnie nie miał żadnych maczystowskich ciągot”. To był niezwykle ważny element ich relacji, zwłaszcza w czasach, gdy o równouprawnienie w małżeństwie trzeba było walczyć znacznie bardziej niż dziś.
Janusz Łętowski był nie tylko wybitnym prawnikiem, ale także krytykiem muzycznym. Oboje byli pasjonatami muzyki klasycznej, szczególnie opery. Ta wspólna miłość do sztuki łączyła ich równie mocno jak prawo. Profesor Łętowski zmarł nagle w 1999 roku w wieku 59 lat na chorobę serca. Miał już zdiagnozowaną chorobę Parkinsona, ale to właśnie serce dało o sobie znać pierwsze.
Jego odejście było dla Ewy Łętowskiej ogromną stratą. W książce „Są” z 2007 roku mówiła, że o mężu myśli nieustannie. Wspominała każdy dzień spędzony razem, każdą rozmowę, każdy wspólny wyjazd. To było czterdzieści lat małżeństwa, które przerwała śmierć – zbyt wcześnie i zbyt nagle.
Czy Ewa Łętowska ma dzieci?
Według informacji, które padły w wywiadzie dla Wysokich Obcasów, profesor Ewa Łętowska ma dwoje dzieci – syna i córkę. Jednak szczegóły dotyczące ich życia pozostają nieznane – nie pojawiają się w oficjalnych biogramach ani w przestrzeni medialnej.
Mąż profesor Łętowskiej, Janusz, aktywnie angażował się w wychowanie dzieci i, jak wspominała w wywiadach, kiedy przyjmowała funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich, powiedział: „Spróbuj, a ja zdejmę ci z głowy dom.” I tak zrobił – przejął obowiązki domowe, by żona mogła w pełni skupić się na tej niezwykle wymagającej roli.
Pasje i zainteresowania profesor Łętowskiej
Choć kojarzona jest przede wszystkim z prawem, Ewa Łętowska ma jeszcze jedną wielką pasję – muzykę operową. Jest znawczynią tego gatunku, a jej wiedza wykracza daleko poza zwykłe hobby. Jest autorką książek o operze, w tym cenionego „Vademecum operowego”, współpracowała z mediami jako krytyczka muzyczna i konsultantka przy przygotowywaniu przedstawień operowych.
Co ciekawe, nawet w swoich rozważaniach prawniczych profesor Łętowska często sięga po libretta operowe jako punkt wyjścia do analiz. Ta umiejętność łączenia światów – prawa i sztuki – świadczy o jej wszechstronności i głębokiej kulturze humanistycznej.
Oprócz muzyki pasjonuje się literaturą. W młodości, tuż po studiach, przez pięć lat dorabiała jako pomocnik redaktora w miesięczniku „Państwo i prawo”. Jak wspominała, była to znakomita szkoła pisania – nauczyła się wtedy „ciąć barokowe zdania na części, wywalać pustosłowie, rozumieć, że mniej znaczy więcej”.
Ewa Łętowska dziś – autorytet i aktywność
Choć od lat jest na emeryturze, profesor Ewa Łętowska nadal pozostaje aktywna w debacie publicznej. Komentuje kwestie prawne i konstytucyjne, publikuje artykuły, udziela wywiadów. Można ją znaleźć na łamach Oko.press, gdzie regularnie dzieli się swoimi przemyśleniami na temat bieżących wydarzeń związanych z praworządnością i prawami człowieka.
Sama o sobie mówi z pewnym dystansem i poczuciem humoru. „Mam bardzo dobrego PESEL-a” – żartuje, nawiązując do swojego rocznika urodzenia 1940. Ten dystans wynikający z wieku pozwala jej, jak sama mówi, nie czuć się bezpośrednio odpowiedzialną za podejmowane dziś decyzje polityczne, jednocześnie zachowując prawo do komentowania i krytykowania tego, co jej się nie podoba.
Przez dziesięciolecia była wielokrotnie odznaczana i nagradzana. W 1996 roku otrzymała Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. W 1992 roku magazyn „Twój Styl” przyznał jej tytuł „Kobieta Roku”. Jest doktorem honoris causa wielu polskich uczelni, w tym Uniwersytetu Gdańskiego. W 2011 roku otrzymała Nagrodę za Odważne Myślenie.
Historia niezwykłej kobiety
Historia Ewy Łętowskiej to opowieść o kobiecie, która zbudowała imponującą karierę w czasach, gdy kobiety w świecie prawa musiały walczyć o swoje miejsce. Sama wspomina, że miała „cieplarniane warunki” – w Polsce Ludowej oficjalnie nie wypadało otwarcie dyskryminować kobiet, choć dyskryminacja ukryta oczywiście istniała.
Jej życie prywatne, choć skąpo opisywane w mediach, było równie bogate jak zawodowe. Czterdzieści lat u boku męża, wspólne pasje, wzajemne wsparcie w trudnych momentach kariery – to wszystko składało się na związek, który profesorka opisuje jako prawdziwie partnerski. Po śmierci Janusza musiała nauczyć się żyć na nowo, sama. I choć ból po stracie towarzysza życia nigdy nie znika całkowicie, znalazła siłę, by kontynuować swoją misję – obronę prawa i praw człowieka.
Dziś, w wieku 85 lat, pozostaje autorytetem moralnym i naukowym, którego głos w debacie publicznej wciąż ma ogromne znaczenie. Nie szuka rozgłosu, nie udziela się w mediach społecznościowych, nie gra na pokaz. Po prostu konsekwentnie, przez całe życie, robi to, co uważa za słuszne – broni praworządności i praw obywatelskich.









