Blanka Carling – kim jest córka Sławy Przybylskiej?

sława przybylska

Przez lata stała w cieniu jednej z największych legend polskiej piosenki, ale świadomie wybrała zupełnie inną drogę. Blanka Carling, jedyna córka Sławy Przybylskiej, od dziesięcioleci mieszka w Szwecji i konsekwentnie unika blasku reflektorów. Kim jest kobieta, która wyrosła w artystycznym domu wypełnionym muzyką, a mimo to zdecydowała się na życie z dala od mediów? Czym się zajmuje i jak układają się jej relacje ze słynną matką? Oto historia Blanki Carling – wiek, rodzina, życie prywatne i wybór, który zrobił z niej zupełnie inną osobę niż jej matka.

Początki życia w cieniu wielkiej sławy

Blanka Carling przyszła na świat w 1960 roku jako jedyne dziecko Sławy Przybylskiej i Jerzego Kostarczyka. Jej rodzice poznali się w latach 50. podczas studiów w Szkole Głównej Służby Zagranicznej, gdzie młoda Sława – wbrew muzycznym pasjom – kształciła się na wydziale handlu zagranicznego. Małżeństwo zostało zawarte jesienią 1953 roku, ale nie przetrwało próby czasu.

Gdy Blanka była jeszcze małą dziewczynką, rodzice się rozwiedli. Sława Przybylska została samotną matką w czasach, gdy jej kariera artystyczna dopiero nabierała rozpędu. To właśnie w 1958 roku, gdy mała Blanka miała zaledwie kilka lat, powstał jeden z największych przebojów matki – „Pamiętasz była jesień”, który uczynił z niej gwiazdę polskiej estrady.

Dorastanie w domu wypełnionym muzyką, z matką, która występowała na największych festiwalach w kraju, niewątpliwie ukształtowało wrażliwość młodej Blanki. Mimo to dziewczynka nie marzyła o scenie czy reflektorach – jej serce ciągnęło w zupełnie innym kierunku.

Jan Krzyżanowski – ojczym, który był wsparciem przez dekady

W 1964 roku, gdy Blanka miała cztery lata, do życia jej i matki wszedł Jan Krzyżanowski – mężczyzna, który na zawsze odmienił ich los. Poznali się rok wcześniej, po jednym z koncertów Sławy. Jan, wówczas dyrektor Stołecznej Estrady, był wielkim fanem piosenkarki i od dawna marzył, by zaprosić ją na kolację. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia – uczucie rodziło się powoli, ale okazało się niezwykle trwałe.

Jan Krzyżanowski stał się nie tylko mężem Sławy, ale też ojczymem dla małej Blanki. Aktor, pisarz, poeta i reżyser teatralny – był człowiekiem kultury, który wprowadził do domu atmosferę pełną literatury, poezji i głębokich rozmów. To on odegrał kluczową rolę w kształtowaniu charakteru i wartości Blanki, choć nigdy nie narzucał jej świata artystycznego.

Małżeństwo Sławy i Jana przetrwało niemal 60 lat – aż do śmierci Jana w 2022 roku. Przez te wszystkie lata był dla rodziny nie tylko partnerem życiowym, ale też organizatorem codzienności. Sam o sobie mówił „sceptyczny optymista” i towarzyszył żonie na scenie jako konferansjer podczas koncertów.

Decyzja, która zmieniła wszystko – życie w Szwecji

Blanka Carling, mimo że wychowała się w artystycznym środowisku, wybrała zupełnie inną drogę niż matka. We wczesnych latach dorosłego życia podjęła decyzję, która na zawsze odmieniła jej los – wyemigrowała do Szwecji. W przeciwieństwie do matki, dla której Polska była zawsze domem i którą wyraża „ojczysta mowa”, Blanka odnalazła swoją przystań za granicą.

W Szwecji poznała Kaja Carlinga, który został jej mężem i ojcem jej dzieci. Przyjęcie szwedzkiego nazwiska symbolicznie zaznaczyło nowy rozdział w życiu córki Sławy Przybylskiej. To właśnie w skandynawskim kraju Blanka założyła rodzinę i zbudowała spokojne życie z dala od polskiego show-biznesu.

Decyzja o emigracji nie była łatwa dla Sławy Przybylskiej. Artystka wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że dom to nie są ściany czy cegły, ale „nierealna i cudowna budowla, którą zawsze nosi się w sercu, a wyraża ojczystą mową”. Sama nigdy nie zdecydowała się na opuszczenie Polski na stałe, ale z szacunkiem przyjęła wybór córki.

Blanka Carling – wiek, dzieci i życie rodzinne

Blanka Carling urodziła się w 1960 roku, co oznacza, że obecnie ma 65 lat. Jest matką trzech córek: Veroniki, Caroliny i Sary. Wszystkie wnuczki Sławy Przybylskiej dorastały w Szwecji, wychowane w szwedzkiej kulturze i języku.

Co więcej, życie toczy się dalej – Blanka sama została już babcią, czyniąc Sławę Przybylską szczęśliwą prababcią. Prawnuki legendarnej piosenkarki również mieszkają w Szwecji, co oznacza, że Sława nie widuje najmłodszych członków rodziny na co dzień.

Blanka Carling konsekwentnie chroni swoją prywatność i prowadzi spokojne życie rodzinne. W przeciwieństwie do matki, która do dziś pojawia się w programach telewizyjnych takich jak „Pytanie na śniadanie” czy „Szansa na sukces”, Blanka unika rozgłosu i medialnych występów. Nie prowadzi aktywności w mediach społecznościowych, a informacje o jej życiu są skąpe i starannie chronione.

Według niektórych źródeł, Blanka pracuje jako edukatorka i psychoterapeutka, specjalizując się w pracy z rodzinami i młodzieżą. Ma angażować się także w działania społeczne związane z równością i wsparciem psychicznym dla uchodźców. Choć te informacje nie są oficjalnie potwierdzone przez samą Blankę, pokazują kobietę zaangażowaną w pomaganie innym – z dala od świateł reflektorów, w sposób, który ma realny wpływ na życie ludzi.

Relacja matki i córki – bliskość mimo odległości

Więzi rodzinne między Sławą Przybylską a Blanką Carling pozostały silne, mimo geograficznego dystansu dzielącego Polskę od Szwecji. Sława często podkreśla w wywiadach, jak ważna jest dla niej córka i ich wzajemne wsparcie. Mimo podeszłego wieku i odległości, 93-letnia artystka nigdy nie zrezygnowała z regularnych wizyt u rodziny.

„Są to kontakty telefoniczne z córką, która mieszka w Szwecji, odwiedzanie się, ale to nie jest codzienność” – wyznała Sława Przybylska w rozmowie ze Światem Gwiazd w grudniu 2024 roku. Lot do Szwecji, choć nie należy do najdłuższych, może być kłopotliwy dla kogoś w tym wieku. Jednak piosenkarka się nie poddaje i stara się odwiedzać córkę i wnuczki tak często, jak pozwala na to zdrowie.

Jedną z największych bolączek dla Sławy jest bariera językowa. Wnuczki Blanki – Veronica, Caroline i Sarah – nie mówią po polsku, co bardzo utrudnia kontakt z babcią. Dziewczynki znają tylko szwedzki i angielski, więc rozmowy z prababcią są praktycznie niemożliwe bez obecności Blanki jako tłumaczki.

„Jeśli dzieci wyrastają w innej kulturze, w innym języku, nie znają polskiego, to ten kontakt jest trudny. To już inne pokolenie, inna kultura” – mówiła ze smutkiem Sława Przybylska. Jednak rozumie, że takie nastały czasy i z szacunkiem przyjmuje wybory córki oraz sposób, w jaki wychowuje swoje rodzinę.

Jak Sława Przybylska radzi sobie z samotnością

Od śmierci Jana Krzyżanowskiego w 2022 roku Sława Przybylska zmaga się z osamotnieniem. Jej ukochany mąż, z którym przeżyła prawie 60 lat, zmarł po długiej chorobie. W 2018 roku przeszedł udar, po którym już nigdy nie wrócił do pełnej sprawności. Sława całkowicie poświęciła się opiece nad nim, rezygnując na pewien czas z koncertowania.

„Byliśmy ze sobą bardzo szczęśliwi. 58 lat razem… Już go nie ma, a ja nie umiem sobie z tym poradzić. Gdybym nie śpiewała, też by już mnie nie było” – wyznała niedługo po śmierci męża na łamach „Vivy!”.

Dziś artystka znajduje pocieszenie w śpiewie i występach. „Chcę być między ludźmi, żeby zapomnieć o osamotnieniu” – powiedziała w jednym z wywiadów. Pomaga jej też przyjaźń i natura, którą zawsze kochała. Mimo 93 lat Sława Przybylska wciąż zachwyca wigorem i optymizmem, występując na scenie i nie tracąc radości życia.

W tych trudnych chwilach myśli o córce i rodzinie w Szwecji są dla niej szczególnie ważne. Choć nie może cieszyć się ich obecnością na co dzień, wie, że Blanka jest dla niej wsparciem – na swój sposób, z szacunkiem dla wzajemnej niezależności.

Blanka Carling dziś – wybór, który wart jest szacunku

Blanka Carling pozostaje postacią fascynującą właśnie dlatego, że świadomie wybrała życie przeciwstawne do tego, które prowadziła jej matka. Mogła korzystać ze sławy i nazwiska, mogła zostać muzą mediów, mogła budować karierę w oparciu o rozpoznawalność rodziny. Zamiast tego postawiła na prywatność, rodzinę i życie z dala od fleszy.

W dobie kultu celebrytów i szybkiej sławy, historia Blanki Carling przyciąga uwagę z zupełnie innych powodów. Jest dowodem na to, że można wyrosnąć w cieniu wielkiej gwiazdy i nie poddać się pokusie tego samego świata. Że można zbudować własną tożsamość – cichą, ale pełną wartości i autentyczności.

Mimo że Blanka nie występuje na scenie, nurt kultury i sztuki nie jest jej obcy. W niektórych materiałach wspomina się, że współpracuje z ośrodkami kultury i uczestniczy w wydarzeniach promujących dorobek artystyczny swojej matki. Czuje się spadkobierczynią nie tylko wartości rodzinnych, ale i idei, które Sława Przybylska przekazywała przez dekady słuchaczom swoich utworów – wolności, miłości, prawdy i poczucia więzi międzyludzkiej.

Dziś Blanka Carling to 65-letnia kobieta, matka trójki córek i babcia, która wybrała życie w harmonii ze sobą i z dala od medialnego zgiełku. To osoba, która mimo znanego nazwiska postanowiła iść własną drogą. I choć świat o niej niewiele wie, to właśnie ta dyskrecja i konsekwencja w ochronie prywatności sprawiają, że jej historia budzi szacunek.

Relacja Blanki z matką, choć utrudniona przez odległość i bariery językowe, opiera się na wzajemnym zrozumieniu i głębokim szacunku. Dla Sławy Przybylskiej córka jest najważniejsza – nawet gdy życie toczy się po obu stronach Bałtyku. A dla Blanki matka pozostaje ikoną, której dorobek i wartości nosi w sercu, choć sama nigdy nie stanęła pod światłami sceny.

Jeden komentarz

  • Raczej nie rozumiem dlaczego dzieci Polaków nie mówią po polsku.Wystarczy mówić w domu do dzieci po polsku i w sposób naturalny dzieci się uczą .Bez wysiłku.Mają bogatsze życie.Może to też pomóc im w przyszłym zatrudnieniu.Co z tymi Polkami .Czy wstydzą się że są Polkami.Nie rozumiem.Nie mówię już o kontaktach z polskimi dziadkami.To jakiś dramat.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *